Nauczyciel – pracownik jak (prawie) każdy

Panuje dość powszechne przekonanie, że nauczyciele są szczególną kategorią pracowników. Nic dziwnego: przeciętnemu Kowalskiemu rzuca się w oczy to, że mają oni urlop w wakacje, a wymiar zatrudnienia wyznaczają przydzielone im etatowo zajęcia dydaktyczne, wychowawcze lub opiekuńcze – dlatego właśnie pełnozatrudniony nauczyciel w szkole podstawowej ma 18 godzin zajęć tygodniowo. Prawa i obowiązki nauczycieli są regulowane specjalną ustawą z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 986 z późn. zm. – ’KN’), która ma pierwszeństwo stosowania przed ogólnymi przepisami Kodeksu pracy.

Nikt, kto nauczycielom zazdrości ich statusu, nie powinien jednak patrzeć tylko na jedną stronę medalu:

Pewna specyfika zatrudnienia wcale nie oznacza słodkiego lenistwa od 12:30

– po zakończeniu zajęć nauczyciel też ma co robić. Zgodnie z art. 42 ust. 1 KN:

Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.

Nauczyciele muszą zatem liczyć się z tym, że po swoich lekcjach wykonają jeszcze:

  • inne zajęcia i czynności wynikające z zadań statutowych szkoły, w tym zajęcia opiekuńcze i wychowawcze uwzględniające potrzeby i zainteresowania uczniów (np. konsultacje z rodzicami, kółka zainteresowań, wystawianie ocen bieżących, korespondencja z rodzicami);
  • zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym (np. udział w szkoleniach, przygotowanie prac klasowych, materiałów edukacyjnych itp.).

Co istotne,

wykonując pracę poza swoimi „przydziałowymi” zajęciami,
nauczyciel najczęściej nie dostaje dodatkowego wynagrodzenia

– właściwie tylko za godziny ponadwymiarowe i doraźne zastępstwa należy mu się pensja zgodnie z art. 35 KN.

Co zatem zrobić, gdy inne zajęcia nauczyciela przekroczą limit 40 godzin tygodniowo?

Czy nauczyciel ma wyrabiać nadgodziny za darmo?

Kwestia przez długi czas budziła kontrowersje w praktyce. Początkowo Sąd Najwyższy uznawał, że system czasu pracy nauczycieli jest całkowicie odrębny od uregulowań powszechnego prawa pracy. W Karcie Nauczyciela brakuje instytucji godzin nadliczbowych. Akt ten posługuje się odrębną instytucją godzin ponadwymiarowych, które pozostają w relacji wyłącznie do tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych (art. 35 ust. 2 KN). Instytucja godzin ponadwymiarowych nie występuje w Kodeksie pracy. Godziny ponadwymiarowe wynikają z planu zajęć. Tylko zaś przekroczenie norm czasu pracy ustalonych w Kodeksie pracy stanowi pracę w godzinach nadliczbowych (postan. SN z 13.06.2018 r., III PZP 2/18, OSNP 2019, nr 1, poz. 6; wyrok SN z 18.10.2023 r., I PSKP 26/23, OSNP 2024, nr 5, poz. 48).

Niektóre wypowiedzi szły oczywiście w przeciwnym kierunku. Jednak wydaje się, że do niedawna należały statystycznie do mniejszości.

Sytuacja uległa jednak radykalnej zmianie wraz z uchwałą składu 7 sędziów SN z 26.02.2025 r., III PZP 3/24. Sąd Najwyższy wyraźnie przyjął w jej sentencji, że

Praca nauczyciela ponad normę art. 42 ust. 1 KN
jest pracą w godzinach nadliczbowych

i tę tezę bardzo starannie uzasadnił. Wywody SN można sprowadzić do kilku kluczowych punktów:

  1. Nakaz stosowania Kodeksu pracy jedynie w sprawach nieuregulowanych odrębnie w Karcie Nauczyciela (art. 91c ust. 1 KN) oznacza potrzebę porównania uregulowań danej instytucji w przepisach kodeksowych i „karcianych”. Nie eliminuje stosowania k.p. jedynie fakt, że jakiś przepis „nakłada” się na regulację powszechnego prawa pracy.
  2. Choć w KN punkt ciężkości przesunięty został na racjonowanie czasu zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych (pojęcie „wymiar zajęć” nie jest znane k.p.), to jednak nie wszystkie aspekty związane z czasem pracy zostały w tej szczególnej ustawie (pragmatyce) uregulowane w sposób zupełny.
  3. Sposób rozliczania czasu pracy w godzinach nadliczbowych, modelowo przyjęty w Kodeksie pracy, nie należy do „spraw uregulowanych przepisami ustawy”, a tym samym zgodnie z art. 91c ust. 1 KN dopuszczalne jest stosowanie wobec nauczycieli art. 151 § 1 k.p. i art. 1511 § 2 k.p.

Za co (i jakie) wynagrodzenie należy się nauczycielowi według kodeksu pracy?

Wynagrodzenie za godziny nadliczbowe dotyczy oczywiście pracy przekraczającej wymiar czasu pracy uregulowany w art. 42 ust. 1 KN. Co więcej, istotny jest również charakter zadań wykonywanych w godzinach nadliczbowych. Mianowicie, zgodnie z art. 151 § 1 zdanie drugie k.p.:

Praca w godzinach nadliczbowych jest dopuszczalna w razie:

1) konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego,
ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii;
2) szczególnych potrzeb pracodawcy.

A zatem stwierdzenie, że chodzi o pracę ponad limit 40 godzin ogółem, jest zdecydowanie niepełne. Do nauczycieli pasuje oczywiście głównie art. 151 § 1 pkt 2 k.p. Praca „po godzinach” musi być niezbędna (bo występuje „szczególna potrzeba”) z punktu widzenia pracodawcy.

Siłą rzeczy nie chodzi o każdy rodzaj pracy. Za zajęcia w godzinach ponadwymiarowych i doraźne zastępstwa płaci się oddzielnie, według specjalnych zasad.

Co innego natomiast szkolenia, apele i akademie, wycieczki, zielone szkoły lub konkursy przedmiotowe – to są zadania innego rodzaju, które „do limitu” pokrywa wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela. A ponad limit…

Najpierw czas wolny!

Pracodawca może uniknąć wypłaty zwiększonej pensji, o ile udzieli pracownikowi – na jego wniosek, a niekiedy i bez wniosku (choć w przypadku nauczycieli ta ostatnia opcja wydaje się niewykonalna) – czasu wolnego w odpowiednim wymiarze. Bliżej stanowi o tym art. 1512 k.p.

Jeżeli jednak tak się nie stało – pracodawca musi płacić.

Pensja z dodatkiem

Za pracę w godzinach nadliczbowych należy się więcej niż „goła” pensja. Wynika to z art. 1511 k.p. Dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych ma generalnie zniechęcać pracodawcę do odbierania pracownikom czasu wolnego. Dlatego jest bardzo wysoki i wynosi:

1) 100% wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:

a) w nocy,

b) w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,

c) w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy;

2) 50% wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony w pkt 1.

Szczególne znaczenie dla nauczycieli ma fakt, że zgodnie z art. 1511 § 2 k.p. dodatek 100% przysługuje także „za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku w wysokości określonej w § 1„. W konsekwencji przekroczenie normy z art. 42 ust. 1 KN powinno podlegać rozliczeniu dodatkiem wynoszącym 100% wynagrodzenia.

Konsekwencje dla publicznych przedszkoli, szkół, placówek i ich organów prowadzących

wydają się bardzo poważne. Nagle pojawiło się realne ryzyko masowych pozwów o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Nikt go wcześniej nie kalkulował i nie wpisywał do funduszu płac w planie finansowym na 2025 rok. W każdym razie, nawet jeśli ktoś z samorządowców wiedział o sprawie przed SN, przyznanie racji nauczycielom było perspektywą dość niepewną.

Nie ulega wątpliwości, że teraz plany finansowe będą zmieniane, a wynagrodzenia z dodatkiem być może (przynajmniej tym, którzy zdecydują się na sprawy sądowe) trzeba będzie wypłacić. I to z odsetkami.