Znaczenie zagadnień stanu cywilnego w praktyce sądowej
Truizmem wydaje się stwierdzenie, że sądy zajmują się ludzkimi sprawami. Nie ma zaś nic bardziej ludzkiego niż sprawy osobowe i rodzinne. W każdej z nich – o rozwód, ustalenie lub zaprzeczenie ojcostwa, ubezwłasnowolnienie itp., itd. – podstawową rolę odgrywa oczywiście stan cywilny osoby fizycznej. W myśl art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1378 z późn. zm.)
Stanem cywilnym jest sytuacja prawna osoby
wyrażona przez cechy indywidualizujące osobę,
kształtowana przez zdarzenia naturalne, czynności prawne lub orzeczenia sądów, lub decyzje organów, stwierdzona w akcie stanu cywilnego.
Przepisu tego nie można traktować jako definicji pojęcia, która może być zarówno węższa (ściślejsza), jak i szersza.
W znaczeniu ścisłym, do zakresu stanu cywilnego należy zaliczyć sytuację jednostki w ramach rodziny (tzw. stan rodzinny), np. pozostawanie z kimś w małżeństwie, bycie czyimś dzieckiem lub rodzicem. W znaczeniu szerszym chodzi także zespół dalszych cech opisujących sytuację osobistą człowieka, takich jak płeć, wiek oraz imię i nazwisko (tj. również stan osobisty).
„Płeć” ma wiele imion
Przez szereg lat uważano płeć za zjawisko jednowymiarowe i raczej niekontrowersyjne. Rodzimy się zazwyczaj (pomijając rzadkie przypadki powikłań genetycznych) z narządami wskazującymi na nasz status jako kobiety lub mężczyzny. Lekarz wpisuje naszą płeć do karty urodzenia. Z tym wpisem, powielanym później w akcie urodzenia, wyruszamy dalej w naszą życiową wędrówkę.
A jednak sprawa nie zawsze jest taka prosta. Co bowiem ma zrobić człowiek, który wewnętrznie nie zgadza się z zaliczeniem do danej płci fizykalnej (a ta standardowo jest przecież płcią metrykalną)?
Zjawisko transseksualizmu jest dobrze znane
i opisane w literaturze medycznej, filozoficznej i psychologicznej.
Prawo wielu państw stara się udzielić na nie adekwatnej odpowiedzi:
- mogą to być specjalne procedury sądowe lub niekiedy administracyjne, zakończone wydaniem orzeczenia o zmianie płci;
- coraz częściej przyjmuje się model złożenia przez zainteresowanego oświadczenia w odpowiedniej formie (administracyjnej, a nawet notarialnie).
A jak jest w Polsce?
Do chwili obecnej
w naszym kraju nie ma szczególnej ustawy
regulującej procedurę zmiany płci
– wszystko zatem uregulowała ukształtowana praktyka sądowa.
Meandry orzecznictwa
Dotychczas kierunek owej praktyki wyznaczała uchwała składu 7 Sędziów SN (zasada prawna) z 22.06.1989 r., III CZP 37/89 (OSNC 1989, nr 12, poz. 188). Sąd Najwyższy wykluczył w niej skorzystanie przez osobę zainteresowaną zmianą płci metrykalnej z postępowania nieprocesowego o sprostowanie aktu urodzenia. Tym samym jedyną drogą prawną pozostało powództwo o ustalenie przynależności do płci w trybie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego. W późniejszej uchwale z 22.09.1995 r., III CZP 118/95 (OSNC 1996, nr 1, poz. 7) podkreślono, że pozwanymi w sprawie powinni być rodzice powoda.
Orzecznictwo SN stopniowo poszerzało krąg podmiotów po stronie pozwanej. Zgodnie z wyrokiem SN z 6.12.2013 r., I CSK 146/13 (OSNC-ZD 2015, nr 2, poz. 19), pozwanymi powinni być również: małżonek oraz dzieci powoda poszukującego możliwości uzgodnienia swojej płci metrykalnej.
Nieoczekiwana zmiana
nastąpiła niedawno w uchwale SN z 4.03.2025 r., III CZP 6/24 (dotychczas niepubl.). Zdecydowano się w niej odstąpić od zasady prawnej uchwalonej przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego 22 czerwca 1989 r., III CZP 37/89, przyjmując następujące rozstrzygnięcie:
- Żądanie zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia podlega rozpoznaniu przez sąd w postępowaniu nieprocesowym przy zastosowaniu w drodze analogii art. 36 ustawy z dnia 28 listopada 2014 r. – Prawo o aktach stanu cywilnego.
- Zmiana oznaczenia płci w akcie urodzenia może nastąpić wyłącznie na wniosek osoby, której dotyczy ten akt.
- Oprócz wnioskodawcy uczestnikiem postępowania może być tylko jego małżonek (art. 510 k.p.c.).
- Postanowienie uwzględniające wniosek wywołuje skutki od chwili uprawomocnienia się.
Uchwała byłaby zatem rewolucyjna! Na pewno jest też zmianą na lepsze. Jest jednak małe „ale”…
Czy spory o praworządność
rozleją się na sprawy o zmianę płci?
Uchwałę podjęła teoretycznie Izba Cywilna w pełnym składzie. Praktycznie – jedynie sędziowie powołani przez Prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym przez ustawę z dnia 8 grudnia 2017 r. Bacznym obserwatorom polskiego życia prawniczego nie muszę tłumaczyć, co to oznacza…
Czy ten fakt przyczyni się do kontestowania (w sumie merytorycznie słusznej) uchwały? Czas pokaże.
PS. 4 marca 2026 r. przyniósł odpowiedź na powyższe pytanie: Sąd Rejonowy w Białymstoku wystąpił z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości UE. Pyta m.in. o to, czy art. 19 ust. 1 akapit drugi TFUE w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej należy interpretować w ten sposób, że sąd powszechny, rozpoznając sprawę, w której występuje zagadnienie prawne rozstrzygnięte uchwałą Sądu Najwyższego mającą moc zasady prawnej, jest zobowiązany uznać tę uchwałę za niebyłą, jeżeli w składzie Sądu Najwyższego podejmującym uchwałę uczestniczył choćby jeden sędzia powołany w okolicznościach wskazanych w pkt 63–76 wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 grudnia 2023 r. w sprawie C-718/21 lub w pkt 29–35 wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 7 listopada 2024 r. w sprawie C-326/23?
Bliższe informacje można znaleźć na portalu ➡️prawo.pl.
Jeżeli zainteresowała Państwa ta tematyka, zapraszam również do obejrzenia ➡️mojego wystąpienia na konferencji Kierowników USC na Uniwersytecie Łódzkim na temat transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego (m.in. w sprawach uzgodnienia płci metrykalnej).